Kto zawinił?

S K 10 x x x
H A 9
D A x x x x x
C -
S A x x x
H K x
D K D x
C x x x x

Licytacja:

W N E S
1 S ktr. rktr.
pas 2 D pas 4 S
pas...

N zalicytował zgodnie z zasadami nowoczesnej licytacji dwustronnej - z układową ręką, z którą i tak nie utrzymamy kontry partnera, przy słabości sprzedajemy układ od razu, a z silną ręką, najpierw pasujemy po rekontrze, a potem odchodzimy po ewentualnej kontrze partnera, sprzedając w ten sposób nadwyżki. A S - do ręki w sile 12-14 PC z układem 5-5 zgłoszenie 4pp jest licytacją normalną. Szlemik jest doskonałym kontraktem dzięki temu, że jest pełne wyłączenie treflowe, a 23 PC na linii NS nie ma ani jednego waleta. Zresztą,co innego miał powiedzieć S? Z posiadaną ręką nie miał żadnej sensownej odzywki forsujacej.

Rozdanie to sygnalizuje pewne słabości stosowanych powszechnie systemów. Systemy są konstruowane pod kątem przydatności w dystansie, a nie do licytowania szczególnie zafitowanych rąk. W przytoczonym rozkładzie trudno wskazać sensowną drogę do szlemika. Na pewno byłoby łatwiej, gdyby przeciwnicy zgłosili jakiś kolor. W powyższej sekwencji trudno wskazać jakąkolwiek błędną odzywkę.

Wyobraźmy sobie, że para NS dysponuje ustaleniem, w myśl którego po rekontrze, ze słabą ręką, otwierający licytuje krótkość. W tym rozdaniu zalicytowanie przez N 2C (krótkość) dałoby szanse dojścia do szlemika, np. tak:

W N E S
1 S ktr. rktr.
pas 2 C 1) pas 3 C 2)
pas 3 D 3) pas 3 S 4)
pas 4 C 5) pas 4 BA 6)
pas 4 C 7) pas 5 BA 8)
pas 6 C 9) pas 6 S
 
1) krótkość
2) pełne wyłączenie
3) naturalne
4) zachęcające uzgodnienie koloru
5) renons
6) Blackwood
7) trzy wartości
8) atutowa
9) brak damy pik, brak szóstego pika

Pięknie... Jak widać, można ad hoc wymyślić ustalenie, które doskonale sprawdzi się w danym rozdaniu, ale ustalenia weryfikowane są przez setki, a nawet tysiące rozegranych rozdań.

rozd E, po partii WE:
S 9 8 x
H 10 x
D -
C A K D W 10 x x x
  S D x x
  H A 9 x
  D 10 9 8 6 x
  C x x
S K
H K D W x x x x x
D x
C x x x
  S A W 10 7 x x
H -
D A K D W x x x
C -


W N E S
3 H
ktr. pas...

Wist SA i w efekcie swoje.

W tym rozdaniu licytacja pary NS, to mówiąc językiem slangowym, dwa "świry". S, mając 11 lew w ręce daje kontrę, zamiast narzucającej się odzywki 4H (jednoznaczna dwukolorówka z pikami), dającej wygodną dalszą licytację (jeżeli partner powie 4pp, wskazując fit pikowy, można przez 5BA sprawdzić, czy nie ma on przypadkiem mariasza pik, gdyż zastanie u partnera trzech blotek pik czyni szlemika sensownym; jeżeli partner będzie dążył do gry w młodszy, można zaryzykować co najmniej 6D).

Z kolei N ukarnia wywoławczą kontrę partnera bez żadnej lewy defensywnej, a z pełnym ośmiokartem. O ile kontra wywoławcza S jest odzywką mieszczącą się w wyobraźni, to pas N to odzywka XXII wieku... Prędzej można wyobrazić sobie kartę, z którą wygra się 7C niż taką, z którą wpadka na 3cc będzie opłacalna.

Kto zawinił - kontra S na pewno nie jest "modelowa", ale pas N nie trzyma żadnych parametrów. Ja podzieliłbym winę następująco: S - 1%, N - 999%.

Marek Wójcicki

html Łukasz Jasiński