Walka z wiatrakami


Spadło to na nas jak z nieba. Guru drużyny ocenił pozytywnie niebywały postęp, jaki dokonali dwaj zawodnicy, potwierdzony zresztš rewelacyjnie wysokimi WK. Desygnował nas przeto do gry w samym dream teamie, dzielnie walczšcym w III lidze, ale z ambicjami nawet na Mistrzostwo Polski. Mój partner opierał się nieco- w końcu cóż my zwykli dokładacze kart możemy zawalczyć w tak ?wietnym towarzystwie... Nie dla nas ten ?wiatowy zgiełk. Jednak od decyzji Guru nie było już odwołania.

Pierwszym rewelacyjnym doznaniem była gra na zasłonach. O tym, jakie możliwo?ci fantastycznej zabawy kryjš się za tym pokazał Guru w następujšcym rozdaniu:

NS po partii, rozd. N

N
AKDWxx
KDW10x
xx
-
W E
xx xxx
9xxx -
Kxxx AD
Axx KD98xxxx
Guru
10x
Axxx
Wxxxx
W10

Licytowano nadzwyczaj rado?nie:

N E S W
4 karo 5 trefl 5 kier(!) pas
6 kier pas 6 pik 7 trefl(!)
kontra pas pas pas

Guru nie był pewny, czy odzywka 4 to teksas południowoamerykański, czy może północnoafrykański. W każdym razie pewne jest, że jest to ok. 8,5 lewy na pikach. Tak przynajmniej wytłumaczył to po swojej stronie zasłony. Widziałem już takie otwarcia w wykonaniu tej pary i praktycznie zawsze przesšdzały one szlemika.

Ponieważ rozgrywka Guru to ?rednio 2 lewy, as to jedna lewa, czyli razem z rękš partnera to już 12,5 lewy, dziwne było, że Guru zainwitował jedynie szlemika odzywkš 5 . Gracz N jeszcze raz popełnił ten błšd, ze licytację partnera potraktował poważnie i za chwilę byli?my na wysoko?ci sze?ciu. Guru przeniósł teraz na 6. Kiedy dał już tš odzywkę, poczuł się tak niezadowolony swš dotychczasowš licytacjš, że zdjšł swojš odzywkę ze stołu i przepchnšł jš na drugš stronę zasłony(!). W tym samym czasie przeciwnik zdšżył już jednak zalicytować obronne 7, przekonany wcze?niej przez Guru, że jest 100% szans na to, że jego partner ma renons treflowy. Po chwili gracz W również poczuł się bardzo niezadowolony ze swojej licytacji i także przepchnšł swojš odzywkę na drugš stronę zasłony. Rado?ci więc było co niemiara.

Obaj partnerzy naszych bohaterów siedzšcy po drugiej stronie zasłony wypowiedzieli teraz zasadniczo zgodne pod względem tre?ci opinie o problemie ilorazu inteligencji. Jest to bardzo ciekawy skšdinšd problem i spotkał się on z wieloma próbami analiz naukowych. Swojš opinię wygłosił także p. sędzia, który prawdziwie po ojcowsku pozwolił na kontynuację meczu. Poprosił on jednocze?nie, aby gra toczyła się przy nieco mniejszej dawce decybeli, bo być może gracze innych drużyn chcieliby kontynuować swoje pojedynki w ciszy, która jest warunkiem jasno?ci my?lenia... W fazie rozgrywki nie działo się wiele i nasi zapisali okazałe 300 za wpadkę przeciwników bez dwóch. Na drugim stole NS zdobyli jednak 500 i rozdanie skończyło się naszš przegranš.


Aby racjonalnie wytłumaczyć przyczynę sukcesów Guru, konieczny byłby większy materiał dowodowy. Oto rozdanie, w którym popisał się i?cie eksperckš rozgrywkš, czyli w którym? momencie stracił panowanie nad rozdaniem. Oto interesujšcy nas rozkład:

EW po partii, rozd. S

N
10xx
9xx
D8xx
DW10
W E
Kxxxx xx
DW10 Axx
9x AWxx
xxx AK9x
Guru
ADW
Kxxx
K10x
xxx

Licytacja była krótka:

N E S W
1 BA pas pas ktr.
pas pas pas

Oczywi?cie jeszcze przed rozpoczęciem meczu Guru z partnerem solennie ostrzegli, że w wyjštkowo korzystnych założeniach grajš słabym bez atu. Przeciwnicy byli równie kurtuazyjni- ostrzegli,że w ich systemie kontra na słabe bez atu wskazuje silne bez atu. Gracz W długo zastanawiał się, co zrobić z tš kontrš, jednak w końcu zdecydował się spasować, liczšc z pewno?ciš na forty pikowe. Przekonanie tego zawodnika, że uda mu się obłożyć kontrakt, opisał już Stanisław Wyspiański w "Weselu"- naiwne to i niewinne. Gracz W ukarnił zatem kontrę swojego partnera i zawistował blotkš pik. Guru popełnił jedyny błšd w rozdaniu bijšc 9-tkę od E w ręku Waletem (jak sam potem stwierdził, zabicie damš pozwalało na realizację kontraktu bez tych wszystkich pó?niejszych spektakularnych zagrań). Zagrał teraz kierowe blotki z obu ršk. W pobił damš, ale E nie wykorzystał swojej szansy na obronę roku. Nadbicie damy asem i odwrót w pika pozwalały na obłożenie tego kontraktu nie bez jednej. Przy piłce utrzymał się W i zagrał 9 (pudło!). Guru zabił tę lewę 10-kš w ręce i zagrał K. E pobił asem i zagrał w pika. Nie z Guru jednak takie numery! Pobił on pika asem i zagrał w trefla. E wzišł tę lewę asem i zagrał króla trefl i blotkę trefl, wyrabiajšc lewę na dziewištkę. Teraz nastšpiło zagranie w kiera ze stołu. E chytrze nie wskoczył asem, ale Guru ?miało zabił królem i zagrał w kiera. E został teraz wpuszczony i mógł tylko odegrać fortę trefl, po czym maszerował w karo do wideł D8 spod układu W7 w ręku. Swoja gra.
Po rozdaniu odbyła się krótka dyskusja:
Ile to jest? zapytali przeciwnicy nie chce nam się liczyć.
180 odpowiedział Guru także nie chce nam się liczyć, więc na wszelki wypadek zapamiętałem tę warto?ć.

Na drugim stole nasi zrealizowali kontrakt 2 pik z nadróbkš (+140), tak więc całkiem sporo zyskali?my, jak na czę?ciówkowe rozdanie. Pozostał jednak niedosyt- gdyby Guru grał to rozdanie w pokoju zamkniętym, końcówka bezatutowa byłaby przesšdzona, za? on na pewno zrealizowałby ten kontrakt.


Kiedy? mimowolnie odkryłem, że metoda rozdawania kart "po trzy" wydatnie zwiększa tempo rozdawania. W zwišzku z tym można szybciej rozpoczšć grę, a co za tym idzie szybciej przeprowadzić rundę oraz cały turniej. Jakie to sš oszczędno?ci w skali kraju! Jeden z przeciwników wytłumaczył mi jednak, że ten sposób rozdawania prowadzi do rozdań gulaszowych, niestatystycznych, na które nasze systemy licytacyjne nie sš przygotowane. Temu sposobowi rozdawania należy przeciwstawić się z całš stanowczo?ciš!

Szybko okazało się, że faktycznie tak jest iż nie tylko systemy licytacyjne, ale także systemy wistowe przeciwników nie sš dostosowane do rozdań gulaszowych. Być może dzięki zastosowaniu zasady "zawsze wyżej" i "kto ma piki, ten ma władzę" Guru pozytywnie ocenił nasz debiut w elitarnym gronie trzecioligowców. Naszš rewelacyjnš grę widzimy w następujšcym rozdaniu:

Obie przed, rozdawał N

N
AW10xx
x
KDWx
Wxx
W E
- xx
KDWxxx Axx
Axx xxxx
ADWx Kxxxx
JA
KDxxxx
10xx
10xx
x

Teoretycy z pewno?ciš zgodzš się ze mnš, że minimaksem rozdania jest zapis 500 dla EW. Gracze NS musieliby tutaj bronić wykładanego szlema treflowego przeciwników kontraktem pikowym. Szlem kierowy to jeno ułuda, gdyż nie da się uniknšć oddania kara. Jednak licytacja nie była łatwa.

Pokój otwarty:

N E Ja W
1 pik pas 4 pik 5 kier
pas pas 5 pik pas
pas kontra pas pas
pas

Pokój zamknięty:

N E S W
1 pik pas 4 pik 4 BA(!)
pas 5 trefl pas 5 kier(!)
pas pas pas

Zwolennicy naukowych licytacji znajdš w tym rozdaniu co? dla siebie. Forsujšcy pas, dwukolorówka, rewersowe wej?cia kolorem na wysoko?ci pięciu! Naszym do pewnego momentu szło nawet dobrze, z tym wyjštkiem, że E nie był do końca pewny rewersowej licytacji swojego partnera i zachowawczo spasował. W ten sposób nasi zbliżyli się do teoretycznego minimaksa.

Na naszym stole zastosowałem zasadę "zawsze wyżej". Zasugerowałem się faktem, że pas partnera na 5 kier wskazuje przede wszystkim niechęć do kontrowania, a więc brak lew. Przeciwnicy zadowolili się kontrš i zapisali całe 100. Wizytujšcy nasz stół Guru przyjrzał się temu wynikowi z przekšsem (do?wiadczenie mówiło mu, że nastapiło przewyższenie własne- przynajmniej zawsze tak było kiedy on gra). Najciekawsza jednak sytuacja miała miejsce, gdy doszło do liczenia wyniku. Najpierw nasi partnerzy z pokoju zamkniętego byli załamani, gdyż nie zalicytowali wykładanego szlema (albo chociaż szlemika). Potem nie?miało zapytali, co grał przeciwnik na naszym stole, a kiedy usłyszeli, długo nie mogli zrozumieć. Po prostu w rozdaniu widzieli jedynie własne możliwo?ci, całkowicie ignorujšc kontrposunięcia przeciwnika. Ten jednak dysponował całkiem prostymi ?rodkami, aby wyj?ć z opresji obronnš rękš.


Oczywi?cie nie był to koniec rozdań niestatystycznych. Straty w ludziach odniósł przeciwnik w następujšcym rozdaniu:

EW po partii, rozdawał E

N
K9xxx
D98x
x
Axx
W E
D x
10xxxx AKW
ADxx Kxxx
Dxxx KWxxx
JA
AWxxxx
x
W108x
xx

To rozdanie było bardzo niesprawiedliwe statystycznie. Para NS dysponuje w sumie tylko 16 punktami, lecz wygrywa 4 pik bez żadnych problemów. Para EW dysponuje aż 24 punktami, ?wietnie fituje 3 kolory, jednak jakakolwiek gra na wysoko?ci pięciu jest poza ich zasięgiem. Po stronie EW starły się w tym rozdaniu dwie opcje: skrajnie optymistyczna i pesymistyczna. Opcję optymistycznš zaprezentowali nasi w pokoju zamkniętym:

Pokój zamknięty:

N E S W
- 1 karo 2 pik 3 kier
4 pik 4 BA(!) 5 pik(!) ktr.
pas pas pas

4 BA pytało o asy. Gracz S nie wyczuł rozdania. Powinien pozwolić odlicytować się przeciwnikom. Ci bez trudu zapewne weszliby na szczebel sze?ciu. A tak hamowali w ostatniej chwili...Zapis -100 dla NS Na naszym stole odbyło się inaczej:

Pokój otwarty:

N E Ja W
- 1 karo pas(!) 1 kier
1 pik 2 trefl 4 pik ktr.
pas pas pas

Można powiedzieć, że trafiłem odzywkę. Gracz W po moim pasie nie mógł zalicytować forsujšcych 3 kier, jak stało się w pokoju zamkniętym a pó?niej popełnił wyra?ny błšd kontrujšc 4 w sytuacji, kiedy łatwo mógł jeszcze dograć własnš końcówkę. +590 dla NS.


Trafiło się także rozdanie, w którym zarobili?my +15 IMP wygrywajšc popartyjne końcówki na obu liniach. Jedna z tych końcówek była całkowicie wykładana, druga została wypuszczona. Heroiczny bój wyglšdał tak:

Obie po partii, rozdawał S

N
10xxxx
xx
AW
Kxxx
W E
x Dx
DWxxxx AKxx
xxxxx Kxxx
x ADx
JA
AKWxx
x
Dx
W109xx

Na naszym stole strona EW wcale nie pojawiła sie w licytacji :

Pokój otwarty:

N E Ja W
1 pik
pas 3 pik pas 4 pik
pas pas pas

Gracz W wystartował ósemkš . Jego partner wzišł lewę damš (bardzo chytrze dołożyłem waleta, po czym E powinien już mnie obłożyć na 100%). E spróbował jednak ?cišgnšć asa i króla i zapisali?my sobie +620.

Nie dowiedziałem się niestety, jak wyglšdała licytacja w pokoju zamkniętym, lecz okazało się, że nasi utrzymali się w kontrakcie 4 i zrealizowali należne im 11 lew. Pierwsze, co zrobili?my podczas obliczania wyników to próba znalezienia winnego, który popełnił błšd zapisujšc wynik nie po tej stronie co trzeba. Zostalismy jednak rozgrzeszeni przez Guru, gdy okazało się, że wszystko jest w porzšdku.


Kolejny przykład to rozdanie,których dziesištki już opisano w literaturze brydżowej. Niby jasne jest, że należy wistować w atu. Niby każdy to wie... Jednak ostatecznie zawsze następuje ten wypuszczajšcy wist.

EW po partii, rozdawał E

N
KD10xxx
AKD109x
-
A
W E
W9x Axx
Wxx 10x
xxxx ADxx
xxx DWxx
JA
x
9x
K10xxx
K9xxx

Guru ze swoim partnerem licytowali to rozdanie w sposób następujšcy:

Pokój otwarty:

N E S W
1 trefl pas 1 karo pas
2 karo pas 2 pik pas
3 pik pas 4 karo pas
6 kier pas pas pas

Licytację pary NS można nawet w racjonalny sposób próbować wyja?nić, gdyż dysponowali oni stosownym aparatem licytacyjnym na tę okoliczno?ć. 2 było Acolem, za? odpowied? 2 oznaczała siłę 4-6 PC i układ 5-4 na młodszych (czy jako? tak). Dalej toczyło się w miarę naturalnie.

Gracz W miał pełne przesłanki, żeby zawistować w atu. Jednak ostatecznie zdecydował się na wyj?cie w trefla(!). Po tym zagraniu kontrakt został bezproblemowo wygrany, gdyż Guru oddał lewę na asa pik, po czym przebił pika w stole, wyrabiajšc kolor. Na drugim stole licytacja ustawiła kontrakt z drugiej ręki:

Pokój zamknięty:

N E S W
1 trefl 1 karo 1 BA pas
4 karo pas 4 kier pas
4 BA pas 5 trefl pas
6 kier pas pas pas

Gracz W nie miał już tak oczywistych przesłanek odno?nie wistu i wypu?cił grę atakiem karowym. Rozdanie remisowe.


W ostatnim z opisywanych rozdań podjęli?my ambitnš próbę doj?cia do szlemika w rozdaniu bez trzech asów. W ostatniej chwili włšczyłem hamulec bezpieczeństwa. Teoretycznie- słusznie, jednak z praktycznego punktu widzenia... Dysponowali?my następujšcymi kartami:

Partner
-
KW9xx
xx
KD109xx

Ja
Kxxx
AD10xx
KDxx
-

Gdyby w pokoju zamkniętym byli jacy? kibice, mogliby naszš licytację witać owacjami lub ewentualnie meksykańskš falš.

Pokój zamknięty:

N Ja
1 kier
3 pik 4 trefl
4 pik(?) 5 kier
pas

3 pik było oczywistym splinterem (choć nie będę chyba malkontentem, je?li zauważę,że lepiej było wskazać najpierw trefle sekwencjš kolor-fit, a potem dopiero inwitować szlemika poprzez wskazanie krótko?ci pik). Po odzywce 4 przeżyłem chwilę zwštpienia. Przekroczenie strefy bezpieczeństwa sugeruje nadwyżkę, renons pik, ale co z asem karo? Partner mógł przecież zalicytować wcze?niej 4 karo (tego zresztš chciałem, licytujšc cue-bid treflowy). Oceniłem, że nasze ręce nie za bardzo do siebie pasujš i hamowałem w kontrakcie 5. W końcu je?li partner rzeczywi?cie ma tę nadwyżkę, sam powie szlemika, za? mi jego renons pik specjalnie nie pomaga.

W praktyce okazało się, że wszystkie te dociekania były pozbawione sensu, bo gracz W zawistował A i to z koloru AWxxx w sytuacji, kiedy spokojnie mógł oczekiwać krótko?ci w treflach u mnie. Okazało się, że jednak można było zagrać szlemika bez 3 asów (kiery dzieliły się 2-1, za? as karo był dobrze położony, tak więc 12 lew było niezależnie od złego podziału trefli). Na drugim stole nastšpił ten sam wist na kontrakt 4 i rozdanie skończyło się remisem.


Ostatecznie można powiedzieć, że walka z trudnš kartš zakończyła się dla nas zwycięsko, gdyż zakończyli?my kocioł z wynikiem +14 MP w pięciu meczach, co przy bardzo wyrównanej stawce pozwoliło nam objšć prowadzenie. Nie opisałem wielu bohaterskich rozdań, np. wypuszczenia szlemów pikowego(nam) i bezatutowego (przeciwnikom), albo arcymistrzowskiego remisu (przegrania szlemów bezatutowego i treflowego) bez asa trefl. Pominšłem też kilka innych spektakularnych kontraktów i licytacji (np. zrealizowane przez mojego partnera 3 kier z rekontrš).Mam nadzieję, że następne mecze będš równie udane, albo chociaż zabawa będzie tak dobra, jak do tej pory.


Barsoft Usługi informatyczne
Bartosz Pastuchewicz
tel. (0-75) 7813005
ul. Kolejowa 2, 59-620 GRYFÓW ?L.